czwartek, 19 listopada 2015

Twitter- jako jedno z uzależnień

Hej!
Każdy chce mieć swoje miejsce w sieci. Każdy chce być zauważony i doceniony. Dla niektórych takim miejscem jest Facebook, ask, instagram, dla mnie jest to Twitter. Prawie każdemu znana aplikacja. Kiedyś nie byłam jej zbytnim zwolennikiem, uważałam to za trudne i niepotrzebne. Jak jest teraz? Mogę spędzać na nim godziny, nie nudząc się ani trochę. Co się tam robi? Jeśli należysz do fandomu- głosowania, nowe zdjęcia idoli, ich tweety głębsze i głebokie i wszystkim dobrze znane dramy. Jeśli jesteś pomysłowa zakładasz konta typu: Typowa girl. Osobiście je uwielbiam można naprawdę się pośmiać i znaleźć ludzi, którzy robią takie same głupstwa co ty. Ale najbardziej kocham twiter'a za ludzi tam będących. W całym swoim życiu nie spotkałam nigdy tylu miłych osób, które zawsze cię wesprą gdy masz kłopot, rozbawią cię gdy masz doła bądź po prostu umilą dzień wiadomościami: Dzień dobry :), Miłych snów! ♥ itp. niby nic takiego, ale zauważcie, że te małe gesty są prosto z serca. Szczerze mówiąc sto razy bardziej wolę być uzależniona od tweetera niż od papierosów i tego wszystkiego czym jarają się moi rówieśnicy. Dziękuj internetowi mamo! Zawsze z twitter'a wiem, o której wyjdzie nowy teledysk 5sos bądź z kim teraz kłócą się fanki One Direction. Niby skąd wiem, że Michael Clifford pofarbował się na czerwono? (ten kolor ro życie>>>) Albo skąd wiem, że Luke Hemings jest nadal blond? Wszystko o moich idolach wiem na bieżaco! Brzmi trochę psycho, ale naprawdę jest to świetne. Plusem jest również to, że nie musisz się ujawniać! Na przykład dwa dni temu byłam Michael'em Cliffordem a dzisiaj jestem po prostu Fangirl.

All the love F xx




,,Mam 15 lat i wiem co to miłość i będę Cię pouczać bo ty w wieku 18 lat nie masz pojęcia co to wgl jest''

Witajcie!
             Pomysł na tego posta naszedł mnie gdy czytałam komentarze pod zdjęciem ( a raczej filmikiem) Lucy na instagramie. Jeśli ktoś się nie orientuje, była to sklejka filmików Łucji z jej chłopakiem, a do tego smutna piosenka. Chcąc sprostować co nie co, według mnie to normalne, że dziewczyna tęskni i nie widzę w tym nic śmiesznego.
              
    Ale wracając. Dwie dziewczyny kłóciły się jak to można się tak uzależniać od chłopaka blablabla. Więc dla mnie odpowiedź jest prosta. Normalnie. Nie chcę rozwiewać Waszych przypuszczeń, ale ta notka nie będzie odnośnie uzależnień, tylko napiszę dlaczego taka piękna i mądra( wyczujcie ten sarkazm) dziewczyna jak ja nie ma chłopaka. A dlatego, że go nie potrzebuję. Ludzie pls szczerze mówiąc śmieszą mnie dziewczyny, które już w gimnazjum poznały miłość swojego życia i w wieku 15 lat wypowiadają się jak to się powinno kochać z całego serca. Moje podejście do spraw między płciowych jest następujące-chłopak jak chłopak podoba mi się. Czy coś z tym zrobię? Nie, bo po co?
I tak moje drogie sprawa wygląda zawsze. Po jakichś 5 (tak na oko) miesiącach zapominam i po sprawie. Czy mi z tym źle? Oczywiście, że nie. Zdecydowanie wolę wzdychać do Iron Man'a bądź Percy'iego Jackson'a niż do jakiegoś tam chłoptasia. Sry czy tylko ja wolę przystojnego miliardera bądź syna Posejdona od zwykłego śmiertelnika? Oczywiście jak prawie każda dziewczyna marzę o miłości mojego życia. Tylko u mnie sprawa wygląda trochę inaczej. Popierwsze: nie potrzebuję chłopaka w wieku gimnazjalnym. Po drugie: nie potrzebuję (wręcz nie chcę) chłopaka, który będzie mi słodził (czyt. O jeju misiaczku tak bardzo Cię kocham cukiereczku mój, najpiękniejsza czekoladko moja ). Ludzie litości nie bawmy się w cukiernika. Po trzecie: jeśli już kiedyś będę miała tego chłopaka to będzie cud jeśli nie ucieknie ode mnie z krzykiem. Dlaczego? Ponieważ nie każdy ma tak zbudowaną psychikę by po słowach- pedał, kretyn, idiota, menel- nie obrazić się.

    Na dzisiaj to tyle. Opowiedziałam Wam mniej więcej jak sprawa wygląda i do zobaczenia kiedyś tam!
All the love F xx

poniedziałek, 16 listopada 2015

Pierwsze koty za płoty

Witam!
          Jest to pierwszy post na tym blogu ( jak już zapewne zdążyliście zauważyć). Ogólnie mam na imię *****, ale mówcie mi Fangirl. To chyba wszystko z tych nudnych informacji o mnie. Ten blog ma być odskocznią od mojego jakże nudnego, ale i miłego życia. Jestem tutaj anonimowa, więc jeśli liczysz na jakieś seszyn to lepiej kliknij 'x'. Będę opisywała jak minął mój dzień, będę wypowiadała się o muzyce i filmach, które lubię. Wszystko co uwielbiam robić również się tutaj znajdzie. Jeśli lubisz takiego typu bzdety możesz zostać. Nic na siłę :)) Pisze to dla siebie.

          Z reguły dla nowo poznanych osób jestem miła. Natomiast jeśli zdążysz mnie już poznać i z wzajemnością staje się taka jaka jestem z natury- chamska. Sarkazm i ironia  to moje imiona. Na moje nieszczęście nie każdy rozumie mój język, więc nie zawsze jest łatwo się ze mną dogadać. Jestem w gimnazjum. Jeśli chodzi o muzykę nie potrafię określić gatunku, Rap i disco- polo odpada. Znajduję się pomiędzy rock'iem i pop'em. Filmy- określonego gatunku nie mam. Przy mnie horror? Odpada. Masz ochotę na komedię bądź romansidło? Nie pogardzę. Chcesz coś z akcji i science- fiction? O matulu drzwi otwarte. Może wyciskacz łez? Coś mi wpadło do oka! Jeśli dotarłeś dotąd musisz wiedzieć, że teraz najgorsze. Temat na, który potrafię gadać godzinami. Moje uzależnienia. Nie palę, nie piję, nie ćpam. Możesz czytać dalej :) Uzależniona jestem od wieluuu rzeczy. Głównie od:
- telefonu( tu chyba nie jesteście zdziwieni, jestem tylko nastolatką)
- muzyki( nie ma dnia w którym nie posłucham muzyki)
- Fanfictions( dla większości rzecz banalna, dla mnie coś co uwielbiam)
- książek( wbrew pozorom punkt wyżej z tym są bardzo podobne)
- nie zdrowego żarcia( obiad u babci vs McDonald?Odpowiedź prosta)
- Avengers( tak jestem dziewczyną jakby ktoś pytał. A tak na poważnie potrafię oglądac to 24/h nieskończoną ilość razy. W pojęcie Avengers wchodzą wszystkie części Kapitana Ameryki, Iron Man'a, Thor'a oraz Hulk'a :))
- deskorolki oraz rolek( moja skromna kolekcja deskorolek pozdrawia)
Są to moje używki. Zdziwieni?
Co do tego co robię w wolnym, wystarczy spojrzeć do góry i połączyć fakty.

              Na dzisiaj to tyle, Wow! Miał to być post krótki o mnie a wyszło jak wyszło. Jeśli jakimś cudem podoba Ci się tu, to wchodź częściej! Nie mam pojęcia kiedy następny post. Nie wiem ogólnie czy to wszystko wyjdzie. To był spontan. I nadal jest.  Nieregularność to moje drugie imię bae ;)

Do następnego!
All the love F xx